• Gościnny Dwór i Żelazna Brama •

• The Guest Mansion and The Iron Gate •

• Gastfreundlicher Wohnsitz und das Eiserne Tor •

• Госцінний Двір та Залізні ворота •

• Gościnny Dwór a Železná Brána •

• Manoir Hospitalier et la porte de fer •

• Gościnny Dwór y la Puerta de Hierro •

• Gościnny Dwór e la Porta di Ferro •

• Ο Gościnny Dwór και η Iron Gate •

Można go śmiało nazwać ówczesną galerią handlową

It can be safely called a shopping mall of that time

Es kann sicher ein Einkaufszentrum der Zeit genannt werden

Його сміливо можна назвати торговим центром того часу

Dá sa to pokojne nazvať nákupným centrom tej doby

Il peut être appelé en toute sécurité un centre commercial de cette époque

Se puede llamar con seguridad un centro comercial de la época

Può essere tranquillamente definito un centro commerciale dell’epoca

Μπορεί να ονομάζεται με ασφάλεια ένα εμπορικό κέντρο της εποχής

Oprowadzanie po Gościnnym Dworze przy Żelaznej Bramie (około 5 minut 10 sekund)

Gdyby nie powstanie listopadowe 1830 r., Jan Jakub Gay stałby się jednym z najbardziej znanych architektów w Europie. Świadczą o tym nie tylko jego dzieła, z których do dziś przetrwało zaledwie kilka, ale też zainteresowanie prasy fachowej, od Wielkiej Brytanii po Austrię. Po wojnie z Rosją architekt pozostał w Warszawie i stał się twórcą o znaczeniu lokalnym, choć nadal nieprzeciętnym. Fascynowało go żeliwo jako materiał budowlany, od pierwszych dekad XIX stulecia produkowane na skalę przemysłową dzięki postępowi w metalurgii. Eksperymentując z nowym materiałem Gay wybudował sobie pałacyk przy ul. Grzybowskiej 19, w którym z żeliwa wykonane zostały nie tylko kolumny czy schody, ale nawet ornamentowane okładziny ścienne w salonach oraz sklepienia. Większą sławę zyskał jednak prezentowany tu Gościnny Dwór, zaprojektowany do spółki z Alfonsem Kropiwnickim i wystawiony na pl. Żelaznej Bramy w roku 1841. Był to pierwszy nowoczesny, kryty bazar w Warszawie, którego budowę zlecił magistrat usiłujący ucywilizować okoliczny handel. Obejmował on z czasem coraz większe połacie dzielnicy, a żydowskie targowiska, podwórzowe bazary i uliczny handelek opanowały tereny od pl. Grzybowskiego na południu po pobliże pl. Bankowego na północy. Sercem tego gigantycznego i egzotycznego targowiska był właśnie pl. Żelaznej Bramy. Z dawna handlujący tu kupcy oferowali mięso i inne artykuły spożywcze w warunkach urągających europejskiemu miastu, najczęściej wprost z ziemi, bez względu na stan pogody.

W chwili powstania Gościnny Dwór był budowlą na wskroś nowoczesną i to w skali europejskiej. Uzyskał rzut zbliżony do kropli albo serka, ze względu na osadzenie w rozwidleniu ulic łączących Grzybowską z pl. Żelaznej Bramy – Skórzaną i słynną niegdyś Gnojną, późniejszą Rynkową. Po drugiej wojnie światowej obie ulice przestały istnieć, a kształt tych miejsc zmienił się tak bardzo, że aby je odnaleźć musimy posłużyć się widoczną obok makiety fotografią lotniczą. Pośrodku dolnej części zdjęcia z 1919 r. widać zachowane do naszych czasów Hale Mirowskie, a przed nimi, po lewej, charakterystyczny, kroplowaty kształt Gościnnego Dworu otoczonego gęstą, nieistniejącą dziś zabudową.

Najbardziej wyróżniającym akcentem Gościnnego Dworu były żeliwne arkady otaczające bazar z zewnątrz i od strony dziedzińca. Ażurowe, powtarzalne segmenty odlano jako prefabrykaty przeznaczone do montażu na miejscu. W tle arkad architekci zaprojektowali podcienia połączone z wejściami do lokali sklepowych. Tylko te pomieszczenia zostały wymurowane z cegły. Podwyższony segment z bramami wjazdowymi łączył otaczające bazar ulice z dziedzińcem, na którym z ław handlowali mniej zamożni kupcy. Podwórzec ten umożliwiał także dowóz zaopatrzenia i wywózkę odpadów. Budując makietę postaraliśmy się o umieszczeniu w podcieniach szyldów z nazwami i reklamami firm, które rzeczywiście najmowały tam lokale, posiłkując się spisem adresowym z roku 1868. Proszę zwrócić uwagę na złoconą, wyciętą z blachy sylwetkę Merkurego, patrona handlu, osadzoną nad bramami. Dwujęzyczne napisy – rosyjskie i polskie – obowiązywały w całym Królestwie Polskim od 1867 r. i nasz model odpowiada stanowi z tego właśnie czasu. Figurki przekupniów, dostawców i kupujących odziane są w stroje żydowskie i chłopskie, a więc rozmaite chałaty, sukmany i kurty. Zakupów w sklepach i na samym placu dokonywała przede wszystkim służba domowa i ubożsi mieszczanie, których ubrania nie bardzo w tamtych czasach różniły się od tych wiejskich.

Gościnny Dwór nie całkiem spełnił oczekiwania ratusza, ponieważ większość kupców z uwagi na koszty wolała nadal handlować w prymitywnie skleconych straganach na wiecznie brudnym pl. Żelaznej Bramy i przy okolicznych ulicach, w nieopisanym ścisku, zamęcie i hałasie pośród lawirujących furmanek, a później także tramwajów. Tę atmosferę w pewnym stopniu oddaje zawieszona w tle makiety rycina, ale w rzeczywistości panujący tu tłok był znacznie większy. Nie pomogły usiłowania wynajmu przez zarząd miejski specjalnych stołów, ani próby przepędzania nielegalnie handlujących przekupniów. Wojna na przetrwanie między magistratem a kupcami trwała przez następne dziesiątki lat i znaczący postęp miasto osiągnęło dopiero w 1901 r. wraz z oddaniem do użytku Hal Mirowskich. Obiekty te, wyposażone w wentylację, elektryczne chłodnie i baseny dla żywych ryb, ostatecznie wyrugowały handel naręczny i straganowy z placu. Na wynajem stoisk w halach decydowali się jednak głównie kupcy chrześcijańscy, co zmusiło miejskich włodarzy do znalezienia dodatkowych miejsc dla żydowskich jatek mięsnych. W tym celu zabudowano w 1916 r. dziedziniec bazaru, co widać na wspomnianym zdjęciu lotniczym. W nowej części budynku umieszczono stragany mięsne, natomiast w starych sklepach można było od tej pory handlować tylko tekstyliami, aby nie emitować szkodliwych wyziewów na porządkowany plac. Jednocześnie zmieniono nazwę Gościnny Dwór na Bazar Wielopole, ponieważ dawne miano, właściwe wielu bazarom rosyjskim, niefortunnie kojarzyło się z epoką zaborów. Nowa nazwa używana była jednak rzadko, a sam bazar przetrwał do września 1939 r., kiedy został zbombardowany przez samoloty niemieckie. Pozostały z niego tylko kikuty żeliwnych arkad, które Niemcy po zdobyciu Warszawy nakazali niezwłocznie usunąć. W roku 1940, gdy cała okolica placu została przez okupantów włączona w obręb getta, w miejscu Gościnnego Dworu istniał już tylko pusty plac, na którym jeszcze przez rok Żydzi usiłowali podtrzymywać wiekową tradycję handlu. Dziś trzeba spojrzeć na mapkę przy tablicy informacyjnej, która towarzyszy makiecie, aby zrozumieć, w którym miejscu stał bazar. Orientację dodatkowo utrudniła w 1970 r. operacja obrócenia pałacu Lubomirskich, którego południowy kraniec zagarnął część posesji dawnego Gościnnego Dworu.